Jak w 90 dni pokonałem raka? / Marek Kidziński
Opis
W jaki sposób młodemu człowiekowi udało się w 90 dni pokonać nowotwór złośliwy? Niezwykle prawdziwa i dająca do myślenia publikacja...
To co wszystkim wydaje się niemożliwe - stało się możliwe. Ty też możesz zwalczyć nowotwór jeśli tylko przeczytasz i zdecydujesz. Specjalnie dla tych, którzy stracili już nadzieję. Pamiętajcie:
Choroby nieuleczalne nie istnieją!
Dużo osób szuka sposobu na pokonanie choroby jaką jest rak, a skoro czytasz ten tekst jesteś z pewnością jedną z nich, lub ktoś z Twoich bliskich potrzebuje pomocy.
Fakt, że szukasz pomocy, to przejaw tego, że się nie poddajesz co jest pierwszym i bardzo ważnym krokiem do pokonania choroby. Pozostaje Ci tylko wybrać sposób (metodę), która Ci najefektywniej pomoże.
Dowiedz się w jaki sposób można pokonać raka w 90 dni?
Już za chwilę możesz poznać metodę, dzięki której możesz pokonać raka. Nie myśl, że jest to jakiś cudowny sposób, który gwarantuje w 100% sukces w każdym przypadku. Wystarczy jednak, że dopuścisz do świadomości fakt, że ten sposób, pozwolił Markowi Kidzińskiemu, autorowi niniejszej publikacji pokonać raka w ciągu zaledwie 90 dni!
Po przeczytaniu tej publikacji zrozumiesz co jest przyczyną powstawania tej choroby a także jak jej zapobiec, a co najważniejsze, jak ją zwalczyć kiedy już Cię dopadnie.
Przeczytaj, co ma do powiedzenia osoba, która pokonała nowotwór złośliwy
Nadawca: "Marek Kidziński"
Odbiorca: Wszyscy cierpiący na nowotwór złośliwy
Temat: Jak w 90 dni pokonałem raka?
Po zapoznaniu się z przykładami takimi jak mój, zobaczyłem co by się ze mną stało po kuracji szpitalnej, bo niestety skutki uboczne takiego „leczenia” (chemioterapia), jak zapewne wiesz, są straszne.
Mogę śmiało powiedzieć, że urodziłem się w czepku bo gdyby nie moja rodzina to nie wiem jak by się to skończyło. Potrzebowałem po prostu aprobaty ze strony rodziców i brata żeby przerwać „leczenie” szpitalne bo tak naprawdę po pierwszej chemioterapii chciałem już to zrobić.
Okazało się, że był to najlepszy „krok” w moim życiu i właśnie dzięki terapii, którą zastosowałem w ciągu 90 dni pozbyłem wszystkich komórek nowotworowych.
Słowo „rak” nabrało negatywnego znaczenia tylko dzięki ludziom. Gdy się je usłyszy to naprawdę „włos staje na głowie” i nieważne czy jest on złośliwy czy nie, zawsze powoduje dużo emocji. Podobnie było w moim przypadku. Na szczęście ja przekonałem się, że ta choroba naprawdę jest w pełni uleczalna.
Wspólną cechą wszystkich chorób jest psychika. Chodzi mi o to, że gdy jest odpowiednia (pozytywna) to co by się nie działo zawsze dasz sobie radę. Ale gdy jest słaba (gdy nastawienie jest zupełnie bez objawów pozytywizmu) działa to zupełnie odwrotnie. W to też nie wierzyłem. Ale przychodzi moment kiedy to wszystko co wydawało się kiedyś śmieszne i niewiarygodne tak naprawdę pomaga nam w największym stopniu.
Terapie, które opisuję są efektywne w przypadku wielu chorób w tym również tych najniebezpieczniejszych.
Jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz, o której wiele osób nie wie. Otóż bardzo ważnym aspektem w leczeniu jest dieta. Nikt mi o niej nie powiedział kiedy przebywałem w szpitalu.
Okazuje się, że takie rzeczy jak węglowodany i cukry powinny w ogóle zniknąć z naszego "jadłospisu". Jest to o tyle poważne, że nowotwór po prostu rozwija się i to bardzo szybko głównie dzięki właśnie węglowodanom i cukrom.
Dlaczego tylko Ty sam możesz sobie pomóc?
Być może mój przykład da Ci do myślenia, może zrozumiesz, że to tylko Ty decydujesz o sposobie leczenia. Ale najważniejsze jest żebyś przekonał się, że sam możesz sobie pomóc.
Oczywiście nie narzucam Ci sposobu w jaki masz tego dokonać to jest tylko jedna z wielu przecież propozycji. Musisz jednak pamiętać, że sposób który ja opisałem działa, a fakt, że napisałem tą publikację, jest tego najlepszym dowodem.
Niezależnie od tego co postanowisz, to i tak życzę Ci żebyś wyszedł z tego "cało" i żebyś mógł powiedzieć tak jak ja, że nie boisz się nawrotu choroby. Gdy tylko zdecydujesz się zakupi tę publikację, już za chwilę odkryjesz sprawdzoną metodę, dzięki której pokonałem nowotwór złośliwy...
Spis treści
Spis treści ebooka "Jak w 90 dni pokonałem raka?"
- Autobiografia oraz geneza powstania choroby
- Kilka słów od mojej rodziny
- Odczucia mamy
- Przeżycie od strony brata
- Twoje prawo do zdrowia!
- Załączniki
- Ksero dokumentów
- Profilaktyka właściwa – III kroki
- Krok pierwszy – woda
- Oskarżenie i apel do narodów świata
- Krok drugi – ANRY
- Doktor Anatol Rybczyński
- Przykład:
- Zmowa milczenia
- Krok trzeci – suplementy
- Nieżywi lekarze nie kłamią!!!
- Hipokrates
- Literatura
- Zakończenie
Opinie
Zrozumiałam, iż fakt, że ma się raka wcale nie musi być wyrokiem i jest jak każda inna choroba. Trzeba dać szansę organizmowi, a nie go niszczyć chemią. Dlatego ważne jest żeby mieć silny układ immunologiczny, a do tego potrzebna jest suplementacja, o czym lekarze już nie mówią.
Zofia Kaczor 52 lata
No cóż, przeczytałam te książke 2 razy. Uważam, że sa w niej bezcenne wskazówki dla eszystkich chorych. Polecam jak najbardziej te ksiazke. Pomogła mi narazie psychicznie. Kontaktowałam sie przez poczte z autorem, bo miałam do niego kilka pytań. Polecam i chce równiez podziękowć wydawnictwu, dZięki któremu bardzo szybko skontaktowałam sie z autorem Polecam ksiazke jak najbardziej.
Ewa M Jestem mama jedynaczki, pracuje zawodowo na stanowisku kierowniczym. Mam kochająca sie rodzinkę.
Mam tate chorego na raka.Publikacja ta pozwoliła mu nauczyc się jak sie postepować w przypadku takiej choroby.Wyniki poprawiły mu sie radykalnie.
Jolanta Kasprzyk
Jestem nauczycielką.
Książka bardzo mocno mnie zainspirowała, sama od 10 lat choruję i właśnie odnalazłam drugą metodę, która może "postawić mnie na nogi". Tylko mała uwaga do autora, byłoby lepiej dla czytających, ktorzy są zainteresowani wyleczeniem, gdyby podane zostały kontakty, np e-mail do bioenergoterapeuty, którego odnalazł ojciec chorego.
Iwona Kniter
Jestem zwykłą kobietą, pracuję w BNYMellon w Dublinie, poza tym tańczę profesjonalnie salsę, wiele podróżuję i prowadzę bardzo aktywny tryb życia.
Ciekawa historia człowieka, któremu udało się pokonać nowotwór. Myślę, że może stanowić ważną pozycję wśród książek które pozwolą na wiarę we własne możliwości
Marek
Student psychologii
Sięgnąłem po tą książkę nie z ciekawości ale dlatego, że ta choroba dotknęła kogoś mi bliskiego... Nie mi osądzać, czy porady w niej zawarte przyczynią się do czyjegoś powrotu do zdrowia czy nie. To są sprawy indywidualne. Nie ma jednej metody dobrej dla wszystkich. Ta opisana w tej publikacji ma wielu zwolenników i równie wielu przeciwników. Moim zdaniem największym atutem tej publikacji jest to, że po jej przeczytaniu zacząłem szukać dalej, czytać więcej na temat choroby i uświadomiłem sobie, że gdy słyszysz diagnozę RAK to nie jest ona równoznaczna z wyrokiem...
Krzysztof Wróbel
Książka "Jak-w-90-dni-pokonalem-raka" przedstawia prawdziwą historię młodego chłopaka, wzmagającego się z chorobą. Ukazuje jego silną wolę walki, jego wzmagania i uczucia. Ma wspaniałą rodzinę, rodziców, brata, którzy go wspierają. Książka pokazuje, że warto myśleć pozytywnie, że warto walczyć z chorobą, że można wygrać. Wskazuje, jak bardzo ważną rolę odgrywa psychika i silna wola. Myślę, że wielu rodzinom historia ta pomoże w walce z ciężką chorobą, że doda "skrzydeł" , pozwoli myśleć, że z rakiem można wygrać! ŻE rak, nie musi oznaczać wyroku.
Bożena Frączek
Jestem mamą chorej na raka córki. Jestem najzwyklejszą mamą na świecie, która kocha swoją córkę i próbuje się odnaleźć w obecnej sytuacji.
Książka ciekawa ,przeczytałam z zainteresowaniem .Jest to nowe spojrzenie na chorobę nowotworową jako silnie powiązaną z grzybicą organizmu.Przyznam ,że nie spotkałam się jeszcze z taką opinią,choć wiem,że niektóre rodzaje pleśni są silnie rakotwórcze,jak również to że np Candida może bardzo osłabiać odpornośc i przyczyniać się w ten sposób do nowotworów.Jestem wrogiem terapii klasycznych,więc interesuje mnie każde nowe spojrzenie.Ktoś z moich bliskich został dosłownie dobity chemioterapią i lampami.Pisałam nawet do NFZ żeby sobie dali spokój z refundowaniem takich terapii bo to niepotrzebny koszt i skracanie życia chorego,ale nie otrzymałam odpowiedzi.To jakaś chora rutyna.Co do skuteczności metod naturalnych,to przynajmniej wiem,żę nie skrócą życia.Nie wierzę jednak w cudowne diety -w przypadku każej choroby jestem zwolenniczką surowizny i witamin ,nie zaś tłustego jedzenia,które uważam za niezdrowe i nienaturalne.Możliwe jednak że surowe żółtka wzmacniają (i znów ALE-cholesterol).Mam jedno pytanie-gdzie dostępne są homeopaty o których mowa w ksiązce?Możnaby poradzić znajomym,którzy chorują
Urszula D
Pracuję w handlu ,jestem w srednim wieku,interesuje mnie medycyna naturalna ,filozofia,etyka ,wegetarianizm
Przeczytałam tę puplikację bardzo szybko, gdyż mam w rodzinie osobę chorą na raka. Niestety jestem w tej trudnej sytuacji , że nie mogę tej osobie dać tej książki, gdyż wszyscy łącznie z lekarzem trzymają to w tajemnicy ,że to jest rak. Dlatego, że kiedyś rozmawiając z nim o rożnych rzeczach medycznych powiedział wprost, że nie chciał by wiedzieć że jest chory na raka gdyby nawet coś takiego sie zdarzyło. Ale przechodząc do meritum chcę powiedzieć, że książka ta jest naprawde bardzo potrzebna. Opisane wydarzenia w niej dają szanse na uratowanie życia nie jednej osobie. Nawiasem mówiąc, napewno dam do przeczytania mojemu przyjacielowi który przyznał sie że ma raka i szuka ratunku. Wiem, że ten mężczyzna podejdzie do sprawy zupełnie inaczej jak mój szwagier. Napewno ta książka pomoże nie jednej osobie ktora da sobie pomóc. Nie pozostanie ona w moich regałach, a będzie krążyła wsród przyjaciół i wrogów bo takim też trzeba pomagać.
Stanisława Ilba
Jestem emerytką od 2008 roku nie pracuje, zajmuje sie pracą społeczną na rzecz wsi w której mieszkam. Zawsze lubiłam to robić i chyba wtedy przestanę jak już zdrowie całkiem zaszwankuje.
b.rzetelna prawdziwa relacja z zycia./przezylem podobne/podparta rzetelna wiedza na temat.ta historia wstrzasnela mna mimo iz wiele wiem,po trzech latach walki z rakiem.polecam wszystkim chorym i zdrowym-aby sie ustrzegli przed gorszym rodzajem zycia.daje nadzieje i pozwala lepiej funkcjonowac w codziennosci i pomagac innym ludziom,uswiadamiajac mozliwosci zmian na lepsze.TA KSIAZKE NALEZY PRZECZYTAC PARE RAZY.
jacek królikowski
niezalezny artysta-muzyk,aktor,rezyser,poeta-realizator MLM
Dobra pozycja-napisana w sposób przejrzysty,Marek ponadto krok po kroku daje wskazówki jak postępować aby wyzdrowieć. Jestem teraz w sytuacji autora i już po 1 chemii.Chce mi się wyć, bo moje ciało wyraźnie mówi mi, że nie jest to droga właściwa a wszyscy (rodzina i przyjaciele)naciskają abym kontynuowała chemię.Wiem,że decyzja ostateczna należy do mnie.Trzmajcie za mnie kciuki.
Grażyna Busiel
Jestem nauczycielem.
Zawsze warto poznać osobiste doświadczenie człowieka w walce z chorobą - szczególnie, gdy to jest walka z nowotworem złośliwym. Jeżeli jeszcze ktoś chce przekazać nam szczerą prawdę i popiera to dokumentami, to tym bardziej trzeba to przeczytać. Książka zachęca do indywidualnych poszukiwań, do odpowiedzialności za własne zdrowie - to dodatkowa wartość. Osoby doświadczone cierpieniem bez nadziei mogą dzięki niej uzyskać impuls do walki, do wyzdrowienia. Dziękuję autorowi za uczciwe podejście do tematu i gratuluję konsekwencji.
Przemek Jachowicz
Jestem człowiekiem. Pracuje w zawodzie inżyniera IS.




